czwartek, 29 marca 2012

Recenzja: Avon- potrójne cienie

Tak jak obiecałam, dzisiaj recenzja potrójnych cieni firmy Avon.  Cienie zapakowane są w czarną, elegancka kasetkę: 


W kasetce znajdują się 3 cienie, lusterko, a także szufladka na załączony aplikator. 



Pierwszy zestaw zawiera trzy kolory- ciemny fiolet, czarny i jasny róż- wszystkie posiadają delikatne drobinki.







 
A teraz czas pokazać jak cienie się prezentują w tym przypadku na ręce :P Bazą pod cienie była baza z firmy essence I ♥ stage.





Z fleszem:

 Pudełeczko:

Jak widać na załączonym obrazku, cienie z bazą są bardziej wyraziste, natomiast bez bazy również dają rade.


Druga wersja cieni zawiera jasny beż momentami wpadający w złoto, ciemny brąz i czarny, wszystkie są z drobinkami.





Brązy prezentują się tak:



 Z fleszem:



 Pudełeczko:

Zarówno pierwszą jak i druga wersją możemy zrobić dzienny jak i wieczorny miakijaż (smokey eyes). Cienie mają bardzo dobrą pigmentację i są trwałe (na bazie cały dzień), nie obsypują się, łatwo się rozcierają. Naprawdę polecam!

Cena regularna: 31,00/3,4g
W promocji kupiłam za 18zł

8 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie odcienie, piękne!

    OdpowiedzUsuń
  2. kupiłabym sobie te drugie, ale czarny cień jest mi wcale nie potrzebny kurcze :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne cienie, nie sądziłam, że Avon ma takie cacka :)

    Płatki kosmetyczne z Biedronki rządzą :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. co jak co ale cienie z Avon są na prawdę dobre, jestem zadowolona ze wszystkich jakie mam ;)

    OdpowiedzUsuń